prodmenu
numatic

Uniwersalność robotów sprzątających to kluczowy czynnik ich opłacalności

Uniwersalność robotów sprzątających to kluczowy czynnik ich opłacalności

Remigiusz Gumoś
Ekspert ds. wdrożeń i obsługi profesjonalnych robotów sprzątających w firmie POLOR Sp. z o.o.

Czy rozwój przemysłowych robotów sprzątających przyczynia się do zwiększenia standardów bezpieczeństwa i higieny w miejscu pracy?

Zdecydowanie tak. Regularna praca robotów oznacza czyste posadzki i mniejsze zapylenie powietrza. Już po kilku dniach widać różnicę – roboty sprzątają systematycznie, raportują wykonane zadania i działają także w nocy, dzięki czemu rano pracownicy mają czyste, bezpieczne środowisko pracy. Przykładem jest Kemaro 900, który dzięki swojej niskiej konstrukcji dociera do przestrzeni wcześniej niedostępnych dla tradycyjnego sprzątania.

Jakie bariery technologiczne muszą jeszcze zostać pokonane, aby roboty sprzątające mogły sprawnie obsługiwać ekstremalne lub zmienne warunki przemysłowe?

Każdy zakład jest inny. Wysokie zapylenie może zakłócać działanie lidarów, nierówna posadzka utrudnia nawigację opartą na obrotach kół, a ekstremalne temperatury stanowią wyzwanie dla elektroniki i baterii. Dlatego tak ważna jest współpraca wdrożeniowców z producentami – tylko dzięki stałemu feedbackowi można ulepszać urządzenia i zwiększać ich zdolności adaptacyjne.

Jakie czynniki ekonomiczne, poza kosztem zakupu urządzeń, mają decydujący wpływ na opłacalność wdrożenia robotów sprzątających w przemyśle?

Najważniejsze są rosnące koszty pracy, w tym płacy minimalnej, oraz trudności w znalezieniu odpowiedzialnych pracowników. Kluczowa jest też wszechstronność robota i jego możliwie największa bezobsługowość, która minimalizuje udział zasobów ludzkich w utrzymaniu czystości. Uniwersalność robotów sprzątających to kluczowy czynnik ich opłacalności.

Jakie rodzaje szkoleń lub przekwalifikowań mogą być potrzebne, aby pracownicy sprawnie obsługiwali nowe technologie związane z robotyką?

Najważniejsze jest wzbudzenie zainteresowania robotyką. Część osób nigdy nie będzie chciała się angażować, dlatego obsługę dzieli się na dwie role: koordynatora analizującego raporty oraz operatora dbającego o bieżącą eksploatację (np. opróżnianie zbiornika). Osoby ambitne i ciekawe technologii chętnie uczą się tworzenia map, ustawień czy kalendarzy pracy – i to właśnie w nich tkwi największy potencjał.

Jak będzie wyglądał rynek przemysłowych robotów sprzątających za 10 lat?

Roboty będą wymagały minimalnej obsługi, a część z nich zacznie obsługiwać inne urządzenia. Robotyka stanie się powszechna, ale człowiek nadal pozostanie niezastąpiony dzięki zdolnościom adaptacyjnym i determinacji w osiąganiu celów, niezależnie od warunków.


Udostępnij